Szlakiem Piastowskim

Wybierając się do Poznania nie możemy pominąć jednej z bardziej znanych tras turystycznych – Szlaku Piastowskiego. Jakiś czas temu postanowiłam wybrać się na wycieczkę. Uwielbiam podróże. Szybko zaplanowałam trasę. Nie planowałam długiego zwiedzania. Dwa noclegi w dwóch różnych hotelach w zupełności mi wystarczały.

Pierwszy hotel zarezerwowałam w województwie wielkopolskim, dokładnie w Poznaniu. Drugi natomiast we Włocławku. Tutaj muszę nadmienić, że obydwa hotele spełniły wszelkie moje oczekiwania. Były wygodne, komfortowe i przytulne. Na uwagę zasługuje również przepyszna kuchnia, która spotkała mnie zarówno w jednym jak i w drugim miejscu. Szlak Piastowski prowadzi z Poznania, a kończy się e Włocławku, dlatego te z tak ważny jest nocleg chociażby w jednym hotelu. Ja podzieliłam sobie tą trasę na dwie części, trzeci dzień miałam zamiar poświęcić na zwiedzanie samego Włocławka. Dodatkowo trasa przebiega przez Gniezno oraz Kruszwicę. Nadmienić trzeba, ze szlak ten znany jest od kilkudziesięciu lat. Do wybory mamy de facto dwie trasy. Ja wybrałam tą, w której do zwiedzenia było aż piętnaście różnych miejscowości, w której każda z nich miała szereg atrakcyjnych obiektów.

Przyznam szczerze, że dawno nie byłam tak wykończona. Chociaż wycieczka minęła wyjątkowo dobrze, jak dotarłam do hotelu niemal natychmiast zasnęłam. Pierwszy dzień poświęciłam na zwiedzanie samego Poznania. Piękne miasto z wyjątkowo bogatą ofertą kulturalną. Po śniadaniu Zwiedziłam Zamek Królewski oraz wybrałam się szlakiem Trakt Królewsko – Cesarski. To był dobry wybór. Ponad cztery kilometry historii, kultury i zabytków sprawiło, że byłam wyjątkowo usatysfakcjonowana. Dodatkowo zwiedziłam Ostrów Tumski z Archikatedrą oraz jego Interaktywne Centrum Historii. Miałam wstąpić jeszcze do Muzeum Archeologicznego, ale na to już zabrakło mi czasu. Wróciłam do hotelu, gdzie zjadłam obiadokolację i niemal natychmiast zasnęłam.

Drugiego dnia wybrałam się w podróż wspomnianym już Szlakiem Piastowskim. Zwiedziłam między innymi Skansen Miniatur w Pobiedziskach oraz Ostrów Lednicki. Nieco dłużej zajęło mi zwiedzanie samego Gniezna. W Biskupinie z wielką przyjemnością przeszłam rezerwat Archeologiczny. Warto wspomnieć również o Mysiej Wieży w Kruszwicy. Podróż zakończyłam w hotelu we Włocławku. Ostatni dzień poświęciłam na zwiedzanie tej miejscowości. Trasa ta, chociaż długa była naprawdę bardzo ciekawa. Polecam ją wszystkim tym, którzy lubią historię.

Poznań to również miasto bardzo luksusowych hoteli!